Pierwszy raz na pupilach?
login
hasło
Szukaj  

Wasze Pupile  
Psy (15009)
Koty (4888)
Chomiki (2165)
Króliki (1808)
Konie (1344)
Świnki Morskie (941)
Ptaki (754)
Ryby (645)
Gady i płazy (576)
Szczury (452)
Szynszyle (327)
Koszatniczki (256)
Myszy (180)
Pająki (180)
Fretki (179)
Myszoskoczki (124)
Tchórzofretki (107)
Owady (96)
Legwany (69)
Ślimaki (41)
Wiewiórki (39)
Kraby (28)
Kozy (27)
Krowy (23)
Jeże (21)
Nieświszczuki (16)
Świnie (10)
Skorpiony (10)
Owce (9)
raki (8)
Dziki (8)
Sarny (7)
Nornice (4)
Osły (4)
Nutrie (4)
Skorupiaki (3)
Krocionogi (2)
Gronostaje (2)
Susły (2)
Nietoperze (2)
Skąposzczety (1)
Jenoty (1)
Lwy (1)
Lotopałanki (1)
Lemingi (1)

Spis alfabetyczny

Witamy  
Aby dodać swojego pupila, wgrać zdjęcia lub zmienić opis musisz się zalogować

Jeśli jesteś pierwszy raz, to możesz się zarejestrować




http://www.pupile.com - kliknij, aby potwierdzic certyfikat
    Harcerz
harcerz11.pupile.com 

Opis pupila:
  Harcerz nie jest niestety moim koniem, a poza tym wiąże się z nim smutna dla mnie historia... :( Dlaczego akurat on? Bo jest wspaniałym, wyjątkowym koniem! Kocham go z całego serca! Za co go kocham? Za jego radosne rżenie, za wspaniałe galopy, za wiatr w grzywie, za obgryziony toczek... Za to, że po prostu JEST! Harcuś jest rosłym, siwym wielkopolakiem - ma 168 cm w kłębie. Naprawdę nie nazywa się Harcerz, w rodowodzie figuruje imię Mentos, jednak ja nigdy go tak nie nazywałam - zawsze był dla mnie ukochanym Harculkiem... Jego historia nie jest do końca znana - mimo, że od kilku lat próbuję odkryć losy jego życia, nie udało mi się na razie. Jedyne czego dowiedziałam się (lecz to również nie są infromacje pewne) to, że był kiedyś trenowany do skoków, urodził się w Racocie. Jego matką jest znana klacz, której imienia niestety nie pamiętam. Niestety problemy zdrowotne (źle zbudowane kopyto, nawracające podrażnienia kłębu) wyeliminowały go ze sportu. Nie wiem jakim cudem, ale trafił (wciąż jako ogier) na wieś, do chłopa. Tam został zamknięty w oborze i z każdym dniem dziczał. W końcu nawet jego właściciel bał się wejść do obory i Harcerz wogóle nie wychodził na zewnątrz. Właściciele "Sabałowej Zagrody" (tam poznałam Harculka - Zakopane) znaleźli go przypadkiem i odkupili za śmieszne pieniądze. Koń z początku był nie do zniesienia, później zaczął się uspokajać, ale i tak został wałaszkiem ;) W 2002 roku zawitałam do "Sabałówki" i zakochałam się w Harcusiu! Z początku tylko na padoku (no cóż - jeździłam raczej kiepsko, a on uwielbiał ponosić w terenie ;) - mogłabym nie wrócić), później na krótkie tereniki. (Zapomniałam dodać, ze ja mieszkam w Poznaniu, "Sabałówka" jest w Zakopanem - przyjechałam tam na wakacje) Wakacje się skończyły i musiałam wracać do domu - z niecierpliwością czekałam na następny rok! Spędzaliśmy razem wszystkie wolne chwile!! Pokochałam go jeszcze bardziej! Przeżyłam z ni najlepsze wakacje w życiu! I żyłam nadzieją, ze uda mi się przekonać rodziców do jego kupna. Jednak nie chciałam ich zmuszać, nie myślałam, że wszystko może się skończyć... W następne wakacje przyjechałam z bagażem pomysłów na wspólne jazdy, zdjęcia, od dawna odkładałam kasę na marchewki i jabłka. Szczęśliwa wbiegłam do stajni... Lecz jego już tam nie było... Nie było też innych koni... Zostały tylko 3 - z poodu kłopotów finansowych właściciele musieli sprzedać konie. Harcerz jest teraz pod Warszawą... A ja za nim tak strasznie tęsknię - nie mogłam powstrzymać łez. I teraz, gdy piszę te słowa chce mi się płakać... Wiem, że powinnam się cieszyć z jego szczęścia (w końcu ma kochającego właściciela i miłości pod dostatkiem), ale mimo to zostaje jeszcze iskierka smutku, że go straciłam, obawiam się, bezpowrotnie... Zostały mi po nim tylko wspomnienia... Wspomnienia wspaniałych galopów, cudownych dni... Wspaniałe wspomnienia, które na zawsze zostaną w mojej pamięci... A Harcerz na zawsze zostanie w moim sercu... Harcerzu, Mentosie, Książę - to dla Ciebie... Za to, że byłeś... Za to, że jesteś i na zawsze pozostaniesz w mej pamięci...

Rasa pupila:
  koń wielkopolski

Pupil urodził się:
  
Przysłane 5 czerwca 2005 przez:
  MONIQA

 
Zdjęcia

koń wielkopolski | harcerz11.
Zdjęcie dostępne także jako tapeta na telefon Ocena: 4,50

koń wielkopolski | harcerz11.
Zdjęcie dostępne także jako tapeta na telefon Ocena: 4,91

koń wielkopolski | harcerz11.
Zdjęcie dostępne także jako tapeta na telefon Ocena: 4,75

koń wielkopolski | harcerz11.
Zdjęcie dostępne także jako tapeta na telefon Ocena: 6,00

koń wielkopolski | harcerz11.
Zdjęcie dostępne także jako tapeta na telefon Ocena: 4,33

 
Komentarze
12 czerwca 2005 - MONIQA (AUTOR) 0 + -
Zapomniałam dodać, ze fotki są autorstwa Jagody, p. Ewy Solarskiej (bardzo, bardzo Wam dziękuję!!) oraz mojej skromnej osoby ;)
12 czerwca 2005 - ~ANIA (GOŚĆ) 0 + -
bardzo milusi konik :) www.moly.pupile.com
15 czerwca 2005 - ~SILVER (GOŚĆ) 0 + -
Aż sie spłakałam czytając jego historie! śliczny konik
20 czerwca 2005 - ~MARLA (GOŚĆ) 0 + -
Bardzo fajny konik ... zapraszam do mnie cedr13.pupile.com
22 czerwca 2005 - ~KAŚKA (GOŚĆ) 0 + -
jak to czytałam to w moich oczach pojawiły sie łzy..ślicznie to ujęłaś....wrócmy do konia....Harcerz to śliczny konik może dowiedz sie od jego byęłgo właściciela z Zakopanym komu sprzedał Harcerza...może pojedziesz do niego...staraj sie ze wszystkich sił....poza tym daje Mu 66666666(6).....zapraszam do mnie cecha11.pupile.com pozdrawiam Kaśka
26 czerwca 2005 - MONIQA (AUTOR) 0 + -
Dzięki za komentarze! Ja wiem, gdzie Harcuś stoi... Tylko, że to jest na drugim końcu Polski i rodzice nie chcą ze mną jechać... :( Ciągle ich błagam, a w tym roku zrezygnowałam z kolonii i będę miała wolny czas! Może się zgodzą...
26 czerwca 2005 - ~ (GOŚĆ) 0 + -
ale historia, wzruszajace ;( konik piekny, dostaje 6 , gratuluje foteczke i czekam na komenta na pekin10
22 listopada 2005 - ~ASIA123 (GOŚĆ) 0 + -
Wzruszająca historia, jak ją czytałam to miałam łzy w oczach. A co do konika to jest śliczny daje mu:66666666666666666666666666666666666666666
22 listopada 2005 - ~ASIA123 (GOŚĆ) 0 + -
Naprawde fajniutki jeszcze raz 6! Zapraszam na moją stronkę: www.crazyczyt.krejzi12.pupile.com
19 lutego 2006 - PUMA14 0 + -
pOWIEM cI SZCZERZE, ŻE TO PIĘKNY KOŃ... ALE WIĘCEJ NA TEN TEMAT NIE MOGE POWIEDZIEĆ BO MI PO PROSTU BRAK SŁÓW... LUDZI KTÓRZY TRZYMAJĄ JAKIE KOLWIEK ZWIERZE W CIĄGŁYM ZAMKNIĘCIU POWINNI BYĆ TAK SAMO TRAKTOWANI... DLA MNIE KOŃ TO NIE RZECZ ANI NIE ZWIERZE TO COŚ CO JEST OCZKIEM W GŁOWIE POSIADACZA, JEGO MIŁOŚCIĄ O KTÓRĄ POWINIEN DBAĆ... TAK JAK KAŻDE INNE ZWIERZĄTKO... SZCZERZE CI POWIEM ŻE WIEM COŚ O TYM SAMA MAM DUŻO ZWIERZAKÓW I TYLKO JEDNO MNIE MARTWI ŻE NIE MAM DLA NICH TYLE CZASU ILE BYM CHCIAŁA MIEĆ ... :(
31 marca 2006 - ~KASIA (GOŚĆ) 0 + -
Witaj !! Przykro mi z powodu że miał takie ciężkie życie miejmy nadzieję że teraz jest szczęśliwy... współczuję Ci że nie miałaś okazji spędzić z nim więcej czasu! papozdrawiam pa 3maj się wpadnij na www.joyaudorient.pupile.com
5 kwietnia 2006 - MAGD 0 + -
Podobno od ponad roku nikt na Harcerzu nie jeździł. Trzeba go od nowa ujeżdżać. Niestety jest dla nas za drogi. Mamy nadzieję, że znajdzie się ktoś kto go weźmie.
13 kwietnia 2006 - ~MARTA KONIK (GOŚĆ) 0 + -
Droga Moniko!!! gdy to czytałąm popłąkałam się... a wiesz dlaczego? bo wiem co to rozstanie się z najukochańszym konikiem....ja straciłam pięć najukochańszych koniów którymi opiekowałam się przez dwa lata. Codziennie u nich byłam dawałam jeść, czyściłam , jeździłam , i znów karmiłam , sprzątałam , poiłam... Byłam codziennie u tych skarbów były to Winnetou, Karino, Kubuś, Kryształ, Wiosenka. Wszystkie oprucz Karino ujeżdzałam je... kupywałam leki sprzęt, i pasze... bo włąściciel się wogule nie interesował.... tylko wsiadał wariował na tych koniach i puchły nogi Karusiowi(karino) bo to był jego ulubiony koń... naderwał ścięgna mu, ja wszystko robiłam aby wyzdrowiał. i zdrowiały, Noi pojechał kiedyś na Winnetou w teren . jak przyjechał , opuchły mu nogi. Oskarżył mnie o to.... że to niby przeze mnie że przez moje skoki.... A to nie była prawda.... on po zoranym polu galopował na winusiu... Ten człowiek nawet nie soidłął sobie konia on nic nie robił przy nich... tyko jeżdził, wystawiałam mu gotowego konia przed stajnie.... i Pewnego dnia usłyszałam ze to przeze mnie ja mu zadałam pytanie "co chce pan zebym odeszła???" pow, ze mam robić jak chce ale on mnie nie widzi tu mile.... Popłakałam sie jak dzieciak... minęły juz dwa lata od tego incydenu ale ja dalej nie moge sie pogodzić z tym.... Podobno żałuje i nawet bardzo ze mnie wywalił, nie daje sobie rady z końmi, wariują demba staja i kopią i gryzą, tego nigdy nie robiły. Ja te konie mogłam puścić na otwarta przestrzeń karzdy jeden wrucił... chodziły po otwartych łąkach, ale gdy Lecha (włąściciela) zobaczyły uciekały.... ja na3letnim ogierku Kryształku jezdziłam bez niczego naturalne ujeżdzanie.... kobyłki chodziły a on nic. to było cudowne, Winiu skakał dla mnie.... ja to wiem bo tak to pięknie robił gdy tylko poprosiłam... karuś był bardzo wyrywny ale słuchał się mnie, kubuś tak samo sama go robiłam do sań ufał mi.... nie bał się jak puszorek zakładałam jak jechaliśmy po drodze wystarczyło ze się odezwałam " Spokojnie malutki jestem tu" uspakajał się... To mnie tak boli... Choć jeżdzę na dwuch wspaniałych konikach Palermie i Czardaszku ich stronki jak chcesz to wpadnij www.palermo11.pupile.com i www.czardasz12.pupile.com , ale wciąz mam nadzieje ze kiedyś je wszysktkie będe mieć.... Nieraz nie moge powstrzymac łeż jak spojże na fotografie... Ile one robiły dla mnie.... ile dały mi szczęścia... Każdy muwiła jaka ja głupia ze jeżdzę u tego pajaca, ale mnie to nie interesowało konie były najważniejsze... Troszke się rozpisałam ale mam nadzieje ,że ci to nie przeszkadza. Chciałam ci powiedzieć ,że trzeba się trzymać choć to jest takie trudne... Trzeba wierzyć ,że nadejdzie kiedyś ten dizeń ten wspaniały dzień.... :) ja mam wciąrz taką nadzieję... choć ona taka nierealna jest... pa pozdrawiam i zapraszam cie do moich pupili.
4 listopada 2006 - ~KO_NIA_RA (GOŚĆ) 0 + -
Siemka!!! Też bardzo kocham konie! One to po prostu całe moje życie!!! Ogólnie piękny jest ten konik można tylko go podziwiać!!!! Gdy to przeczytałam bardzo się wzruszyłam więc dlatego to napisałam!!! Bardzo chciałabym cię poznać!!! Na tych stornkach zobaczysz moje koniki www.cekina.pupile.com i www.gliceryna1.pupile.com o to adres mojego bloga www.kasztanka.blog.onet.pl Jeśli masz gg. O to mój nr.4091545 a jak nie masz to oto mój e-mail koniara6@vp.pl spróbuj w jakiś sposób zemną skontaktować bo bardzo chce się z tobą poznać. A na dodatek mieszkam w Wielkopolsce nie daleko!!! Proszę napisz do mnie w jakiś sposób. Plebs. Chce cię poznać!!!! Ko_Nia_Ra ;-)
9 grudnia 2007 - ~TRZEBISKA (GOŚĆ) 0 + -
Witajcie! Postanowiłam dodać kilka słów - jako aktualna właścicielka Harcerza.... Konik jest super faktycznie. Niezwykle pogodny, wiecznie chętny do psot i biegania. Bardzo chętny do pracy. Skacze jakby był z kauczuku - bardzo chętnie i płynnie. Pracuje także w ujeżdżeniu. Być może na wiosne zostanie wystawiony w zawodach. Trzymajcie kciuki. Z kopytami oraz kłębem udało się dogadać, konik tryska zdrowiem i humorem i zyskuje kolejnych fanów (a właściwie fanki).
Aby dodać komentarz musisz zalogować się lub zarejestrować.

Gwiazdki oznaczają poziom aktywnosci danego użytkownika. Są przydzielane za napisanie ciekawych komentarzy oraz wgranie swoich pupili z dobrymi zdjęciami. Ważne jest także jak często użytkownik korzysta z serwisu Pupile.com.
+ - Po zalogowaniu możesz oceniać komentarze innych użytkowników. Ciekawe i merytoryczne komentarze oznaczaj plusem. Komentarze obraźliwe i wulgarne oznaczaj minusem. Komentarze, które mają mniej niż -1 punktów są ukrywane. Możesz przyznawać minusy tylko jeśli Twoje konto ma trzy lub więcej gwiazdek.


koń wielkopolski | harcerz11

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2003-2008 mm-team sp. z o.o.
Kontakt: bm@mm-team.com